Kiedy para dowiaduje się, że zostanie rodzicami, myśli zwykle o wyprawce, kolorze ścian w pokoju dziecięcym i wyborze imienia. Przyszli rodzice rzadko siadają z kalkulatorem, aby policzyć, ile będzie kosztować wychowanie nowego członka rodziny. Świadomość tych liczb pozwala lepiej zaplanować domowy budżet, dlatego w artykule przyjrzymy się realnym kosztom utrzymania dziecka w Polsce. Od urodzin do pełnoletności.
Koszt utrzymania dziecka w Polsce
Z badań prowadzonych przez Centrum im. Adama Smitha wynika, że wychowanie jednego dziecka do osiągnięcia pełnoletności to dziś wydatek rzędu ok. 371 tysięcy zł (ok. 1716 zł miesięcznie). To więcej niż jeszcze kilka lat temu, np. w 2022 r. szacunek ten wynosił 265 tysięcy zł.
Wzrost wynika głównie z inflacji i rosnących oczekiwań rodziców wobec edukacji, opieki zdrowotnej i standardu życia dzieci. Warto zaznaczyć, że są to kwoty uśrednione. Realne wydatki zależą od miejsca zamieszkania, dochodów rodziny i indywidualnych decyzji. Jednak mechanizm, w jaki te koszty rosną i zmieniają charakter wraz z wiekiem dziecka, jest podobny w każdej rodzinie.
Cztery kategorie łącznie odpowiadają za blisko 80% wszystkich wydatków na dziecko:
– żywność – stanowiąca blisko jedną trzecią całego budżetu,
– mieszkanie (dodatkowa powierzchnia, media),
– edukacja,
– transport.
Pozostałe 20% to odzież, higiena, zdrowie i rozrywka.
Świadczenia, takie jak 800+, „Dobry Start” czy ulgi podatkowe finansują w minimalnym zakresie część podstawowych kosztów utrzymania dziecka.
Jak zmieniają się wydatki wraz z wiekiem dziecka
Struktura wydatków na utrzymanie dziecka nie jest stała i zmienia się wraz z jego wiekiem.
Niemowlę i małe dziecko (0 – 3 lata)
W pierwszych latach życia dominują koszty pielęgnacyjne i opiekuńcze: pieluchy, żywność, kosmetyki, ubranka (które trzeba często wymieniać, bo dziecko szybko rośnie). To właśnie na tym etapie rodzice najczęściej podejmują decyzję o żłobku, niani lub rezygnacji z pracy jednego z rodziców.
Wiek przedszkolny (3 – 6 lat)
Na pierwszy plan wysuwają się koszty stałe związane z opieką instytucjonalną – opłaty za przedszkole i wyżywienie w placówce. Dochodzą do tego pierwsze zajęcia dodatkowe: rytmika, nauka pływania, zajęcia sportowe czy muzyczne. To także czas, w którym u wielu dzieci pojawiają się pierwsze wizyty u logopedy czy ortodonty.
Wiek szkolny (7 – 14 lat)
To okres, w którym wydatki stają się bardziej zróżnicowane. W jednym miesiącu dominują koszty edukacyjne w innym sportowe czy rekreacyjne. Łączny koszt miesięczny sięga zwykle 1400 – 1800 zł, ale z dużymi wahaniami. Start roku szkolnego czy sezon zielonych szkół potrafi mocno nadszarpnąć budżet w jednym miesiącu.
Nastolatek (15 – 18 lat)
To faza, w której koszty rosną najbardziej gwałtownie i często zrównują się z kosztami utrzymania osoby dorosłej. Składa się na to kilka czynników jednocześnie:
– wyżywienie – nastolatek w fazie skoku wzrostowego potrafi jeść tyle, co dorosła osoba,
– ubrania i wygląd najczęściej są na tyle ważne, że wydatki z nimi związane stają się odczuwalną pozycją w budżecie,
– smartfon, laptop do nauki, abonament, gry, to dziś standard,
– większa presja na korepetycje przed maturą, kursy przygotowawcze, rozwijanie zaawansowanych zainteresowań.
Warto pamiętać również o kieszonkowym. Zazwyczaj im starsze dziecko, tym wyższe kieszonkowe.
Utrzymanie dziecka w Polsce – co składa się na koszty
Obszary, które generują najwyższe, regularne wydatki to edukacja, koszty opieki i koszty związane ze zdrowiem dziecka.
Edukacja
Edukacja pozaszkolna to dziś jeden z najszybciej rosnących wydatków w budżecie rodzinnym. Z danych CBOS wynika, że aż 73% polskich rodziców wysyła swoje dzieci na płatne zajęcia dodatkowe. Jeszcze w latach 2020 – 2021 odsetek ten wynosił 55 – 56%. Statystyczna rodzina wydaje dziś na ten cel blisko 900 zł miesięcznie.
Do tego dochodzą takie koszty, jak np. sprzęt komputerowy, wyjazdy szkolne czy zajęcia pozalekcyjne, dzięki którym dziecko rozwija swoje zainteresowania.
Koszty opieki
Opieka nad dzieckiem to kategoria, w której są spore różnice cenowe, zarówno między miastami, jak i między placówkami publicznymi a prywatnymi. Stawki za pobyt dziecka w publicznych żłobkach wahają się od 150 do 600 zł miesięcznie, a do tego dochodzi opłata za wyżywienie. Żłobki prywatne są droższe – czesne rzędu 1800 zł plus wyżywienie w granicach 400 zł to w dużych miastach standard.
W przypadku przedszkola podstawa programowa (5 godzin dziennie) w placówkach publicznych jest bezpłatna. Dodatkowe godziny kosztują zwykle kilkaset złotych miesięcznie. W przedszkolach prywatnych czesne wynosi od 400 do nawet 5000 zł miesięcznie. Średnia w większych miastach oscyluje wokół 1600 zł. Do tego dochodzi opłata wpisowa, wyżywienie (300 – 600 zł miesięcznie) oraz płatne zajęcia dodatkowe.
Kiedy dziecko choruje, placówka nie zapewnia mu opieki. W takiej sytuacji rodzic musi albo wziąć zwolnienie lekarskie (zasiłek opiekuńczy z ZUS wynosi 80% wynagrodzenia), albo zorganizować inną opiekę, np. zatrudnić nianię.
Zdrowie dziecka
Aby uniknąć wielomiesięcznych kolejek do lekarzy w ramach NFZ, coraz więcej rodzin decyduje się na prywatne konsultacje specjalistyczne. Prywatna konsultacja pediatryczna, alergologiczna czy neurologiczna to koszt zwykle od 150 do 300 zł za wizytę. W przypadku dzieci wymagających regularnej opieki specjalistycznej, np. z powodu alergii, wad postawy czy problemów rozwojowych, suma tych wizyt w skali roku potrafi sięgnąć kilku tysięcy złotych.
Jednym z najdroższych wydatków zdrowotnych związanych z dzieckiem jest ortodoncja. NFZ refunduje leczenie ortodontyczne aparatem ruchomym jedynie do 12. roku życia, a, i to w ograniczonym zakresie. W praktyce w wielu przypadkach, szczególnie przy konieczności założenia aparatu stałego, koszty w całości spadają na rodziców. Cena najtańszych aparatów stałych plasują się w widełkach od 3000 do 5000 zł za oba łuki. Całe leczenie wraz z wizytami kontrolnymi i retencją to zwykle od 14 do 18 tysięcy zł.
Wady postawy, płaskostopie czy konieczność rehabilitacji po urazie to kolejna strefa wielomiesięcznych kolejek do specjalistów NFZ. Rodzice, którzy nie chcą czekać, korzystają z prywatnej fizjoterapii i rehabilitacji dziecięcej, gdzie pojedyncza wizyta kosztuje zwykle od 100 do 200 zł, a pełen cykl terapeutyczny może kosztować od kilkuset do kilku tysięcy zł.
Kolejne dziecko a koszty
Koszty nie rosną proporcjonalnie do liczby dzieci ponieważ w praktyce działa korzystny dla rodzin efekt skali. Z szacunków Centrum im. Adama Smitha wynika, że koszty wychowania drugiego dziecka stanowią około 83% kosztów wychowania pierwszego dziecka, a w przypadku trzeciego dziecka – już tylko około 70%. Innymi słowy: im więcej dzieci w rodzinie, tym niższy koszt przypadający na każde kolejne z nich.
Oszczędność wynika przede wszystkim z możliwości współdzielenia zasobów. Ubranka, zabawki, sprzęt, a czasem i pokój są przekazywane młodszemu rodzeństwu po starszym. Część kosztów stałych, takich jak mieszkanie czy transport, również rozkłada się na więcej osób bez proporcjonalnego wzrostu wydatków. Rodziny wielodzietne mogą też liczyć na dodatkowe wsparcie, np. Kartę Dużej Rodziny czy pierwszeństwo w niektórych programach dofinansowań.
Czy pełnoletność dziecka oznacza koniec kosztów?
Wydatki przywołane w tym artykule nie kończą w dniu osiemnastych urodzin dziecka. Jeśli dziecko nadal się uczy, rodzice mają ustawowy obowiązek je utrzymywać aż do momentu w którym jest w stanie samodzielnie się utrzymać. W praktyce większość rodziców wspiera finansowo swoje dzieci jeszcze długo po uzyskaniu przez nie pełnoletności.
Czas potrzebny na to, aby dziecko stało się w pełni samodzielne finansowo, to często dwadzieścia kilka, a nie osiemnaście lat regularnych wydatków. Świadomość tego powinna skłaniać do wcześniejszego planowania, budowania poduszki finansowej i traktowania kosztów wychowania dziecka jako długoterminowego, rozłożonego w czasie zobowiązania.
Sprawdź swój Safely Score →
